Warzywny makaron

Jakiś czas temu wrzucałam przepis na rosół. Jak tu jednak zjeść rosół bez makaronu? Z resztą, sama we wspomnianym poście proponowałam go jako uzupełnienie potrawy. Nie zdradziłam Wam jednak do tej pory, czym zastępuję zwykły makaron, który jak wiadomo, wyprodukowany jest z pszenicy. Owszem, można jeść rosół z ryżem, czy też kupić bezglutenowy makaron z mąki ryżowej lub kukurydzianej i zapewne jest to rozwiązanie najprostsze i najszybsze. Ja jednak lubię poszukać alternatyw. I tym razem udało się znaleźć zdrowy i oryginalny sposób na zastąpienie tradycyjnego makaronu. Są nim… warzywa. A jakże by inaczej 😛 Skoro da się z warzyw zrobić pasztet <klik>, to czemu nie makaron? Na pewno będzie to makaron bezglutenowy, a do tego kolorowy bez żadnych specjalnych zabiegów. Biały też może być. Może być nawet biało – czerwony np. na okliczność dzisiejszego meczu polskiej reprezentacji w piłce siatkowej. 😉 Dziś zatem przedstawiam instrukcję jak zrobić warzywny makaron.

Jak zrobić warzywny makaron?

Z pietruszki i innych warzyw, np. marchewki, korzenia pietruszki, cukinii… Co tam fantazja podpowie!

Potrzebujemy obieraczkę i ewentualnie temperówkę do warzyw, choć ja za nią nie przepadam. Moim zdaniem lepiej sprawdza się do zdobienia sałatek i zimnej płyty, niż robienia dłuższych wstążek, ale to moja opinia, Może ktoś woli inaczej. W każdym razie warto spróbować i temperówki, żeby wyrobić sobie zdanie, zwłaszcza, że jej koszt to kilka złotych. Poza tym, samą obieraczką robota idzie szybciej.

Obieram wybrane warzywo, a potem je myję:

 

Następnie ścinam obieraczką warstwa za warstwą robiąc cienkie wstążki:

Zdjęcie6776

Wrzucam warzywny makaron na wrzątek. Może być z dodatkiem soli w ilości takiej jak do makaronu, nie jest to jednak konieczne. Gotuję ok. 15 min. Jak mi się chce, to wyciągam parowar i wtedy więcej cennych właściwości odżywczych zostaje w warzywie, a nie trafia do wody.
Poniżej zdjęcie ugotowanego makaronu warzywnego z marchewki:

Zdjęcie6770

 

Poniżej makaron w rosole – marchewkowe wstążki.
To w ogóle mój pierwszy w życiu rosół z… gołębia. Kilka dni temu Mały S. dostał taki oryginalny prezent, więc nie pozostało mi nic innego jak włożyć go do gara i coś z niego przyrządzić. Wybór padł na rosół, ponieważ już wiele razy słyszałam, że jest rewelacyjny, zwłaszcza dla dziecka, ale chyba nigdy wcześniej nie jadłam, przynajmniej za świadomego okresu mojego życia. W każdym razie, jeśli jeszcze nie próbowaliście, to gorąco polecam. W smaku jest przepyszny. Zupełnie inny niż sobie wyobrażałam. Myślałam, że będzie podobny do królika, ale nie – smakuje jak rosół drobiowy, ale jest delikatniejszy, ma mniej tłuszczu. Pychotka! Polecam 🙂

Zdjęcie6771

 

A tutaj przygotowane nakrycia z makaronem pietruszkowym:

Zdjęcie6514

 

I warzywny makaron już w rosole:

Zdjęcie6517

 

Robienie warzywnego makaronu może wydawać się dość żmudne, ale wcale tak nie jest. Jedna średnia marchewka z powodzeniem wystarcza na dwie do trzech porcji, jeśli ma to być uzupełnienie zupy. Można też podawać go jako zastępnik zwykłego makaronu w spaghetti, razem z pesto lub jako warzywo do drugiego dania.

Dla fanów różnych sprzętów kuchennych informacja, że w sieci można znaleźć nawet specjalne urządzenia na korbkę, które takowy warzywny makaron pomogą nam zrobić do niedzielnego rosołku <klik>.

Może polubisz także...

  • Ostatnio taki makaron zrobil sie bardzo popularny!

  • Taki warzywny makaron to bardzo fajna alternatywa dla tego tradycyjnego. Jeszcze nigdy sama takiego nie robiłam, ale chętnie wypróbuję Twoje propozycje 🙂

    • Ale Zjawa

      Mam nadzieję, że Ci przypadnie do gustu. 🙂