JA vs. Hashi: 1:0

Dawno nie było nic o Hashi. Wybaczcie, stale jest ze mną i chyba tak bardzo się do niego przyzwyczaiłam, że czasem o nim zapominam…. a może tak bardzo weszły mi w nawyk pewne czynności, że tyle o nim nie myślę? A może po prostu ogarnęłam się na tyle, że moje samopoczucie pozwala mi od niego […]

Czytaj dalej

Sałatka z kaszą i oliwkami

Zostałam ostatnio poproszona przez jedną z Czytelniczek o więcej przepisów na sałatki. Rzeczywiście, robię ich całe mnóstwo, ale jakoś zanim zdążę pomuśleć o wpisie, już nie ma czego fotografować, więc… po wpisie, bo bez zdjęć efektu nie ma co publikować, prawda?. 😛 Sałatki są wygodnym jedzeniem do zabrania ze sobą w pudełku do pracy, robi […]

Czytaj dalej

Szybka kolacja – wykwintna wątróbka

Tempo życia mamy ogromne, zapotrzebowanie na większą ilość czasu i szybkie posiłki rośnie. Z tego też powodu, uwielbiam potrawy, które można przyrządzić w kwadrans. Lubię jednak, by były to posiłki na ciepło, zimna płyta nie zadowala mojego brzucha tak dobrze. 😛 Stąd też dziś przedstawiam przepis na mega szybką, a jednocześnie bardzo wykwintną potrawę, której żaden […]

Czytaj dalej

Podstępne Hashimoto

Kidy rozpoczynałam swoją przygodę z blogowaniem, założyłam że będę pisać w dwóch kategoriach tematycznych. Obie wywróciły mój świat do góry nogami i zmieniły podejście do życia. Mam na myśli po pierwsze macierzyństwo, o którym sporo w każdym wpisie, ale także chorobę Hashimoto. Wszystko razem splata się we wpisach dotyczących diety. O Hashi do tej pory […]

Czytaj dalej

Bardzo Lubię Wycierać: o rozszerzaniu diety dziecka

Dzisiaj post, na temat, który spędza sen z powiek chyba wszystkim rodzicom, a zwłaszcza mamom. Mam na myśli rozszerzanie diety niemowlęcia. Przedstawię założenia i kilka rad praktycznych dotyczących metody BLW. Od momentu narodzin dziecię jest karmione mlekiem, czy to maminym, czy butelkowym i jest to 100% wszystkich kalorii oraz płynów, które trafiają do brzuszka dzieciaczka. […]

Czytaj dalej

Tajemnica kostek rosołowych

Kiedy dowiedziałam się, że będę mamą, świat wywrócił mi się do góry nogami. 😉 Oprócz niewymownej radości, poczułam ciężar odpowiedzialności już nie tylko za siebie, ale także za tę malutką istotę, która rozwijała się pod moim sercem. Od samego początku chciałam dla niej wszystkiego dobrego, co ja piszę… nie tylko dobrego, ale wręcz najlepszego! Co […]

Czytaj dalej

„A to feler…” – westchnął SELER! :)

Nie żaden feler, tylko roślina wspaniała, acz mało znana. A może nie tyle mało znana, co mało używana. Należy to zmienić. Już spieszę z wyjaśnieniem, dlaczego. Można jeść go na surowo, duszony, gotowany, smażony czy zapiekany. Jest mało kaloryczny – w „internetach” różnie piszą: jedni, że w 100g łodygi jest ok. 5 kcal, inni, że […]

Czytaj dalej

Bezglutenowe wyzwanie

Dieta bezglutenowa jest wyzwaniem, nie ma co z tym stwierdzeniem dyskutować. Istnieją jednakże na jej temat mity, które należy obalić. Pierwszy jest taki, że jest to dieta „uboższa”. O nie, proszę Państwa, to dieta o wiele wiele bogatsza od takiej zwyczajnej z przysłowiowej szkolnej stołówki lub restauracji za rogiem. I to nie dlatego, że wymaga […]

Czytaj dalej