Mój eM., jego siła przebicia i mój blog

Kochani! Nie wiem, czy wiecie, ale… mogę zacząć pisać blog! Serio, nie żartuję. Wszystko dzięki Szymon i każdemu, kto zaufał mu… w ciemno (ma facet dar przekonywania, co nie? Już wiecie, czemu został moim eM. 😉 ). Uzbieraliście wspólnie na Facebooku 700 polubień fanpage’a bloga, który jeszcze nie istniał. Co więcej – fp był założony bez […]

Czytaj dalej