Placuszki z białej kaszy gryczanej
Uwielbiam śniadania na ciepło. Dają solidnego energetycznego kopa na cały dzień. Najszybszą i dającą największe pole do popisu opcją są według mnie różnego rodzaju placuszki. Dziś przepis na mój najnowszy pomysł z wykorzystaniem kaszy gryczanej, o której pisałam tu <klik>.
Składniki:
2 banany
2 jabłka
2 jajka
pół woreczka ugotowanej kaszy gryczanej
mąka kukurydziana do zagęszczenia ciasta
kurkuma
olej kokosowy do smażenia
Do dekoracji:
konfitura z borówki amerykańskiej
kilka plasterków banana
świeże truskawki
Wykonanie:
1. Banany obrać i rozgnieść. To dzięki nim uzyskamy słodki smak. 😉
2. Jabłka obrać i zetrzeć na grubych oczkach.
3. Do owoców wbić dwa jajka, wrzucić ugotowaną kaszę gryczaną (można wykorzystać taką, która została poprzedniego dnia z obiadu ;)).
4. Jeśli ciasto wyjdzie za luźne, dodać kilka łyżek mąki kukurydzianej, według uznania (wybaczcie – ja wszystko gotuję na oko!)
5. Dodać pół łyżeczki kurkumy i wszystko dokładnie wymieszać.
6. Smażyć po kilka minut z każdej strony na nierafinowanym oleju kokosowym. (Spokojnie, można też na zwykłym, ale kokosowy zdrowszy).
Z podanych proporcji wychodzi ok. 20 placuszków.
Polecam jeść, póki ciepłe, ale na zimno też radują podniebienie.
SMACZNEGO!
Kasza zawsze spoko:)
Biała kasza gryczana? Czyli masz na myśli tę niepaloną? 🙂
Ciekawe zastąpienie zwykłej mąki pszennej o wiele zdrowszą kaszą. Na pewno zyskały na smaku. 🙂
Zapraszam na swojego bloga kulinarnego.
https://jaglusia.wordpress.com/
Ciekawy przepis. Idealny pretekst, żeby coś zrobić z walającym się woreczkiem kaszy gryczanej 😉 Zmodyfikuję jednak sobie placuszki na wersję wegańską 🙂
Bardzo ciekawy przepis, muszę wypróbować
Daj znać, czy smakowały równie ciekawie! 🙂
Dobry przepis, by wykorzystać resztę kaszy (zawsze zostaje 😉 ) Tylko z jabłka zrezygnuję, bo mam alergię 🙁
O… to dość rzadka alergia. Zmień jabłko na jakiś inny owoc i też wyjdą. Mam wypróbowane różne odmiany owocowe tych placuszków. 🙂