W ten jakże świąteczny dzień, Dzień Dziecka, rozpoczynam cykl postów pt. „Złote myśli małego S.”. Na początek taki dzisiejszy obrazek. Jest poranek, stoję w łazience przed lustrem i układam włosy. Mojemu dziecku bardzo podoba się pianka i mówi, żeby nałożyć jej więcej. Odpowiadam, że niestety, ale nie mogę, bo fryzura nie wyglądałaby za dobrze.– A dlaczego?– Bo zrobiłby mi się na głowie z włosów taki kask. – brzmi moje tłumaczenie. Moje dziecko szybko znalazło zastosowanie dla takowego przeładowanego kosmetykami fryzu:– Jakby mama dała za dużo pianki na włosy, to by jej się zrobił taki kask i poszłaby na budowę! 😀 Może pochwalicie się złotymi myślami swoich pociech?Pozdrawiam!
Idzie dwulatek z mamą za rękę. Obok prababcia, która w pewnym momencie pyta:– Dasz mi rączkę?Dziecko odpowiada krótko i zdecydowanie:– Nie. – jednocześnie chowając wolną dłoń za siebie.Co na to babcia?– Nie dasz mi ręki? To Ty nie kochasz babci?Kurtyna. No niech mnie drzwi ścisną! Co ma jedno do drugiego? Chyba każdy stwierdzi, że oba zdania nijak się mają do siebie i to drugie w ogóle nie powinno paść. Ale padło. Problem polega na tym, że dorośli kierują wobec dzieci i dziecięcego „nie” naprawdę dużo takich bezsensownych komunikatów. To tylko przykład jeden z wielu. Dlaczego?Nie wiem. Mogę tylko przypuszczać, że chodzi o to, by przekonać to dziecko, by zrobiło coś, czego się od niego oczekuje. Wszystko fajnie, ale…
– Nie podnoś wazonu, bo rozbijesz. – Nie bierz kubka, bo rozlejesz. – Nie biegaj, bo się przewrócisz. – Nie wchodź tam, bo… – Nie dotykaj… – Nie, nie, nie…! Nie… Przykłady można mnożyć i mnożyć. Czasem, kiedy słucham jak dorośli mówią do dzieci, mam wrażenie, że nieufność to chyba najlepsze słowo charakteryzujące relacje rodziców, dziadków, nauczycieli i wychowawców, ogólnie mówiąc, dorosłych wobec ich podopiecznych. Moja reakcja na „nie” Uszy mnie bolą jak słyszę taką zmasowaną ilość komunikatów zaczynających się od „nie”. Po pierwsze dlatego, że gdybym sama była wciąż ograniczana w ten sposób, to mocno bym się buntowała i reakcja prawdopodobnie byłaby odwrotna, czyli uporczywie kontynuowałabym zakazywaną czynność. Po drugie dlatego, że dziecko słyszy „nie” i na…
Dieta bezglutenowa jest wyzwaniem, nie ma co z tym stwierdzeniem dyskutować. Istnieją jednakże na jej temat mity, które należy obalić. Pierwszy jest taki, że jest to dieta „uboższa”. O nie, proszę Państwa, to dieta o wiele wiele bogatsza od takiej zwyczajnej z przysłowiowej szkolnej stołówki lub restauracji za rogiem. I to nie dlatego, że wymaga od nas używania egzotycznych dodatków, ale dlatego, że zmusza do poszukiwania. Na początku szukamy oczywiście zastępników tego, co znamy a więc chleba, bułek, ciasteczek… No i w ten sposób wielu szybko się poddaje. Też poległam. Nie ma „to tamto”. Po pierwszych dwóch tygodniach mojej diety byłam tak głodna i tak wściekła, że robiąc zakupy, w każdym sklepie, który mijałam, kupowałam pączka… W sumie…
2 banany 2 jabłka 2 kiwi 150 g posiekanych świeżych liści szpinaku lub rozmrożony „brykiet” 1 zielony lub żółty grejpfrut *2 łyżki siemienia lnianego woda źródlana lub mineralna 1. Wszystkie owoce umyć, obrać, wyciąć gniazda nasienne, z grejpfrutów można usunąć białe błonki, ale nie polecam tej praktyki, gdyż zawierają one bardziej trwałą formę formę wit. C, więc warto je jeść! Ale jeśli ktoś nie toleruje ich goryczy, to na początek można część usunąć, a część zostawić. Z czasem przyzwyczaimy się do ich smaku i będziemy zjadać jak pozostałą część miąższu. 😉 2. Wszystko wrzucić do blendera, zalać wodą i zmiksować. Wody dodajemy w zależności od upodobań – więcej: będzie koktajl do picia; mniej: mus do jedzenia. Co, kto…
2 banany 2 jabłka 2 pomarańcze 1 brzoskwinia lub nektarynka * 2 łyżki nasion chia (szałwia hiszpańska) woda źródlana lub mineralna 1. Wszystkie owoce umyć, obrać, wyciąć gniazda nasienne, z pomarańczy można usunąć białe błonki, ale nie polecam tej praktyki, gdyż zawierają one bardziej trwałą formę formę wit. C. 2. Wszystko wrzucić do blendera, zalać wodą i zmiksować. Wody dodajemy w zależności od upodobań – więcej: będzie koktajl do picia; mniej: mus do jedzenia. Co, kto lubi 🙂 Można pić od razu lub schłodzić w lodówce. 😉 SMACZNEGO! *Nasiona chia mają bardzo dużo cennych wartości odżywczych i mało kalorii – zawierają dużo błonnika, białka, dużo kwasów omega-3, wapń (dużo wapnia!), mangan, magnez, fosfor, cynk, potas, witaminę B1, B2,…