Lubicie czekoladę? Ja też 😀 Śmiem twierdzić nawet, że jestem czekoladocholokiem do tego stopnia, że moje dziecko dostawało czekoladowe mleczko od mamusi, bo w moim organizmie jest tak wysokie stężenie czekolady 😀 Kiedyś tak mi się marzyło ciasto czekoladowe, że jak byłam w pracy na 12-godzinnym dyżurze, to mój Małż sam wyprodukował dla mnie takowe, choć NIGDY wcześniej nie miał do czynienia z samodzielnym pieczeniem czegokolwiek. Mój bohater! Do tej pory wspominam to z rozrzewnieniem…. <3 Kiedy rok temu przeszłam na dietę bezglutenową, to chyba największą tęsknotę w moim sercu budził nie chleb, ale właśnie słodkie wypieki. Jak już pisałam w „Bezglutenowym wyzwaniu” <klik>, wiadomo że takie ciacho nie będzie pachniało i smakowało jak to z mąki pszennej.…
Poniżej plakat zapraszający na najbliższe warsztaty dla mam i dzieci. Będzie woda, dlatego zabezpieczcie się w dodatkowe ubrania na zmianę… tak na wszelki wypadek. 🙂 To przedostatnie warsztaty tego lata, więc korzystajcie! Do zobaczenia!
Ale się działo! Warsztaty „Ale dziecko! Ale mama!” tym razem znów rozpoczęły się zabawami z kolorową chustą – dzieci były zachwycone jej wielobarwnością oraz zwiewnością. Po krótkiej zabawie w falowanie, na chuście pojawiły się myszki szukające swojej dziurki, czyli miękkie piłeczki. Było mnóstwo śmiechu, kiedy próbowaliśmy pomóc im znaleźć cel. Trzeba było słyszeć te okrzyki szczęścia po każdym kolejnym sukcesie i jęki zawodu, kiedy się nie udawało. Emocji było dużo. Następnie wszystkie dzieci zajęły sobie wygodne miejsca na podłodze i razem ze swoimi mamami poznawały zwierzątka oraz ich miejsca zamieszkania, a potem próbowały je do siebie dopasować. Po chwili skupienia, nadszedłczas na tańce. Było boogie-woogie, przy którym uczyliśmy się odróżniać prawe i lewe ręce oraz noga, nieśmiertelne już…
Kilka dni temu pisałam o niepokojących objawach, które mogą świadczyć o rozwijającej się chorobie Hashimoto <klik>. Złe samopoczucie, liczne objawy ze stronu wielu układów organizmu, które trudno ze sobą połączyć… i co dalej? Albo jestem chipochondryczką, albo jestem chora na wszystko… STOP! Następnie to trzeba udać się do lekarza, który zapewne zleci badania. Często jednak odbijamy się od przysłowiowej „ściany”. Bywa, że asze problemy są bagatelizowane i słyszymy, że trzeba przetrwać do urlopu, a potem będzie lepiej, ewentualnie dostajemy skierowanie na TSH. Wow! 😀 Czy to wystarczy? Samo badanie TSH to oznaczenie poziomu tyreotropiny. Jest to hormon, który reguluje wydzielanie T3 i T4, czyli kolejno trójjodotryniny oraz tyroksyny. T4 jest produkowane przez tarczycę, natomiast T3 po części równeż,…
Warsztaty „Ale dziecko! Ale mama!” po raz kolejny odbyły się w ubiegły wtorek 2 sierpnia 2016 roku. Dopisała nam nie tylko letnia pogoda, ale przede wszystkim radość ze spotkania. Tym razem na powitanie oprócz imion i wieku dzieci, każda mama mówiła o ulubionych ubraniach swojej pociechy. Okazało się, że jedne dzieci uwielbiają wszelkie ubrania i zabawy w przebieranki, innym podoba się cokolwiek, byle miało kieszonki, ale były też takie, które… lubią ubierać nic. Oczywiście przy okazji tej wymiany doświadczeń było sporo śmiechu! Pierwsze zabawy Po przedstawieniu, przyszedł czas na pierwsze zabawy ruchowe z wykorzystaniem chusty animacyjnej Klanzy. Dzieci był zachwycone jej wielkością oraz żywą kolorystyką. Maluchy wskoczyły na chustę, natomiast mamy poruszały nią, niczym wiatr morską wodą. Był…
Kidy rozpoczynałam swoją przygodę z blogowaniem, założyłam że będę pisać w dwóch kategoriach tematycznych. Obie wywróciły mój świat do góry nogami i zmieniły podejście do życia. Mam na myśli po pierwsze macierzyństwo, o którym sporo w każdym wpisie, ale także chorobę Hashimoto. Wszystko razem splata się we wpisach dotyczących diety. O Hashi do tej pory wspomniałam chyba tylko raz we wpisie powitalnym tutaj <klik>. Stąd też dziś kilka słów o tej podstępnej i nieprzewidywalnej chorobie, na którą cierpi coraz więcej osób, zwłaszcza kobiet. Co to jest choroba Hashimoto? Choroba Hashimoto to przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Oznacza to, że z obecnego, medycznego punktu widzenia jest nieuleczalne, czyli będzie z nami do końca życia i tylko od indywidulanych cech…