Tempo życia mamy ogromne, zapotrzebowanie na większą ilość czasu i szybkie posiłki rośnie. Z tego też powodu, uwielbiam potrawy, które można przyrządzić w kwadrans. Lubię jednak, by były to posiłki na ciepło, zimna płyta nie zadowala mojego brzucha tak dobrze. 😛 Stąd też dziś przedstawiam przepis na mega szybką, a jednocześnie bardzo wykwintną potrawę, której żaden kucharz się nie powstydzi. Co ciekawe, smakuje nawet tym sceptycznie nastawionym do owoców w wytrawnych daniach. Dziś:  wątróbka z żurawiną. Wątróbka, żurawina i cebula Dzienne zapotrzebowanie na żelazo u kobiet wynosi 18mg, u mężczyzn 12, a w 100 g wątróbki jest go aż 10 mg! Warto ją jeść? Warto! Poza tym, zawiera ona cynk, który jest ważny dla prawidłowego funkcjonowania układu immunologicznego i…

– Synku, co zjesz dziś na śniadanie? – pytam o poranku. – Nic. – A może masz ochotę na jajecznicę? – próba numer dwa. – Nie, nic nie zjem. – Hm…. A może płatki z bananem? – próbuję po raz trzeci. – Nic nie chcę, na nic nie mam ochoty, nic nie będę jadł. Kiedy w końcu o 9.30 jakimś cudem udało się nam zjeść co nieco: – Synku, umyjemy teraz ząbki, co? – Nie chcę myć zębów. – S., chodź, ubierzemy się i pójdziemy na pole. – mówię z uśmiechem na twarzy. – Nie chcę iść na pole. – A może miałbyś ochotę zobaczyć, co słychać na placu zabaw? Dawno tam nie byliśmy.- Mimo, że już nieco…

Jaki jest najlepszy sposób na jesienne deszczowe dni? Oczywiście zabawa! A kto lubi się bawić? Dzieci! A z kim jest najlepsza zabawa pod słońcem? Z mamą! Dlatego też na ubiegły czwartek przygotowałam dla uczestników warsztatów „Ale dziecko! Ale mama!” szereg kolorowych jesiennych zabaw, które pomogły nam naładować się wspólnie pozytywną energią. Na początek, tradycyjnie się witając, wymieniliśmy informacje nt. ulubionych warzyw naszych dzieci i okazało się, że niektórym najbardziej smakują te zielone, innym seler, inni uwielbiają tradycyjną marchewę, a jeszcze inni stawiają na ziemniaki. 😉 Jak wspominałam w poprzedniej relacji <klik>, za sprawą upodobań moich najmłodszych uczestników zajęć, przeniosłam akcent z zajęć plastycznych na zabawy taneczno – ruchowe oraz śpiew i muzykowanie. Śpiewaliśmy z pokazywaniem „Praczki”, „Głowa mówi…

Co robiliśmy 6 października? Znów upłynęło sporo „wody”, zanim skończyłam pisać relację z warsztatów, ale nie martwcie się – pamiętam i poniżej możecie przeczytać, co się działo. Przede wszystkim było bardzo dużo tańca! W rozmowach z mamami i dziećmi na początku zajęć o ulubionych aktywnościach podczas deszczowych zabaw wyszło, że nasze „Ale dzieci!” lubią klocki, różnego rodzaju ciastoplastoliny oraz muzykę. Co więcej, zawsze myślałam, że to ze względu na część plastyczną przychodzi większość uczestników na warsztaty, a okazało się wręcz odwrotnie! Przychodzą głównie dla wspólnych animacji muzyczno – tanecznych. Muszę powiedzieć, że zdziwiło mnie to, ponieważ zawsze tę taneczną część traktowałam jako przerywnik dla innych aktywności, aby rozluźnić ciało i umysł przed kolejną porcją zabaw na materacach. Okazało…

Uwielbiam pracę z ludźmi. A od pracy z ludźmi wolę jedynie pracę z małymi ludźmi, czyli oczywiście z dziećmi. 😉 Od lipca prowadzę warsztaty „Ale dziecko! Ale mama!” dla dzieci w wieku od 15 miesięcy do 2,5 roku. Można o nich poczytać m. in. tu <klik>, tu <klik>, tu <klik>, tu <klik> i jeszcze w kilku innych postach na blogu. 😉 Ciągle jednak spotykam się z pytaniem, czemu nie robię czegoś dla zupełnie malutkich dzieci i ich mam? Fakt, sama nie raz poszukiwałam czegoś podobnego dla siebie i Małego S. i nie mogłam znaleźć. Stąd właśnie… „Ale dzidziuś!” Mam zaszczyt zaprosić mamy z maluchami na warsztaty pt. „Ale dzidziuś!”. Tym razem obniżamy wiek 😉 Nowe zajęcia skierowane są do…

Bardzo często w moich przepisach pojawia się amarantus. Był już na przykład tu <klik>, tu  <klik> i tu <klik>. Do tej pory jednak za każdym razem miałam na myśli tzw. popping, czyli ekspandowane ziarna tej roślinki. Ekspandowane, czyli poddane działaniu wysokiej temperatury oraz ciśnienia w specjalnym urządzeniu, dzięki czemu zwiększają swoją objętość. Można wtedy jeść je od razu bez żadnej obróbki termicznej. Wszyscy pamiętamy z dzieciństwa ryż „dmuchany”, prawda? To właśnie ta technologia. 😉 W tej chwili na rynku jest całe mnóstwo różnych ziaren dostępnych w tej formie. Z bezglutenowych to właśnie amarantus (inaczej szarłat), ryż, gryka, a także… osławiony popcorn, czyli kukurydza. Są też inne, ale zawierające gluten, więc nie dla osób, które go unikają: pszenica, orkisz, żyto. Naprawdę…